Nie dawaj gotowych rozwiązań.

Dlaczego? Bo to co Tobie wydaje się najwłaściwsze, nie zawsze będzie odpowiedzią na potrzeby nastolatka.

A poza tym rozwiązanie narzucone przez rodzica o wiele trudniej przyjąć. Przykład:
 
"Mamo, nie chce mi się iść na imprezę u Anki."
"Ale idź, będzie fajnie. Wyjdź do ludzi. Tylko siedzisz w tym domu. Dobrze ci to zrobi."
W tej krótkiej wymianie zdań nie ma zaciekawienia tym, jaki jest powód.
 
Może chodzi o zmęczenie, może o to, że dzisiaj nastolatek z kimś się pokłócił, może będą tam osoby, z którymi się nie dogaduje, może nie potrafi zabrać głosu w rozmowie, może nie lubi swojego wyglądu, może boi się oceny innych, może myśli, że nie jest ciekawą osobą, może doświadcza ataków paniki, a może jest jeszcze jakiś powód, o którym nie mamy pojęcia, bo zabrakło wspólnego szukania tego, co stoi za „nie chcę mi się”.
 
Czy to jest trudne? Oczywiście. Wymaga dawania wielu sygnałów z naszej strony, że jesteśmy szczerze otwarci na rozmowę, że jesteśmy nastawieni na odbiór, a nie nadawanie. Mimo wszystko - warto.

Agnieszka Majewska, psycholog

Jako psycholog z wieloletnim doświadczeniem w pracy z nastolatkami oraz matka 5-latki i 17-latka, oferuję nie tylko specjalistyczną pomoc i narzędzia potrzebne do pokonania tych wyzwań, ale również perspektywę rodzica.

Umów wizytę