Rodzicu! Wiem, że chciałeś dobrze.

Często jako rodzice naprawdę chcielibyśmy zareagować inaczej niż zwykle, mieć więcej cierpliwości, pomysłów jak ugasić płomień zbliżającej się awantury tak, byś Ty albo Twoje dziecko nie wybuchło.

I wiesz co? To że dzisiaj nie dałeś rady, to ok. Zdarza się każdemu. Może Twoje zasoby były na wyczerpaniu i to był max, jak mogłeś zareagować.
 
I to nie chodzi o to, żeby ciągle sobie mówić: „no trudno”, ale żeby zatrzymać się przy tym. Zadać sobie pytanie: dlaczego tak się stało, z czym mi dzisiaj było trudno, skąd wzięło się moje rozregulowanie i stres? Jakie moje potrzeby nie zostały zaspokojone? Jak mogę o siebie zadbać wcześniej, żeby mieć z czego dać?
 
A może niech to będzie ciekawy pretekst do rozmowy z Twoim nastolatkiem? Jak na bieżąco monitorować swój stan, by rozpoznawać, czego nam brakuje? Przeanalizuj sytuację. Może padło zbyt wiele niepotrzebnych słów, za które warto przeprosić? Takim działaniem pokazujesz swojemu dziecku, że nie jesteśmy robotami. Że możemy naprawić, to co się stało. Modelujesz zachowania, których być może sam chciałbyś nauczyć swoje dziecko.

Agnieszka Majewska, psycholog

Jako psycholog z wieloletnim doświadczeniem w pracy z nastolatkami oraz matka 5-latki i 17-latka, oferuję nie tylko specjalistyczną pomoc i narzędzia potrzebne do pokonania tych wyzwań, ale również perspektywę rodzica.

Umów wizytę